Złoto | Srebro Lokacyjne | Złote Monety | Cena Złota | Skup złota

Witaj! Na naszej stronie znajdziesz artukuły i porady dotyczące tematów takich jak : złoto - srebro lokacyjne - złote monety - cena złota oraz skup złota.

Zapraszamy!

srebro lokacyjne i zote monety

Czas złota jeszcze nie nadszedł…

Bill Bonner – założyciel Daily Recoking pisze iż czas złota jeszcze nadejdzie.

Lecz my nadal nie myślimy iż ten czas to teraz i dziś. Ten prawdziwy „czas złota”. Złoto rosło ponieważ ludzie w panice próbowali zabezpieczyć – kupując złoto. Lecz prawdziwe kłopoty są jeszcze przed nami.. W USA rząd dodrukowywuje papieru ile może. Udając iż tak naprawde nie jest tak tragicznie – okłamując podatnikow.

Złoto pokaże swoją prawdziwą cene – wtedy kiedy prawdziwe kłopoty wyjdą z ukrycia. Prawdopodobnie nie stanie się to z dnia na dzień. Cześciowo ponieważ uczestniczymy w wielkim wydarzeniu – które moim zdaniem przejdzie do historii – nazwa nadal nie jest zapisana – historia nazwie najbliższe parę lat.

Zobaczycie, cała ekonomia.. społeczeństwo.. rząd USA.. wszystko o czym pomyślicie.. jest zbudowane na kłamstwach które prędzej czy później pęknie jak bańka mydlana i zacznie się prawdziwe piekło.

W kilku słowach, nasza obecna ekonomia – i nasz rząd – zależy od wzrostu. A wzrost ( wzrost gospodarczy) to może być przeszłość.

Chcesz zarabiać pieniądze, inwestujesz w zyskowne biznesy? Nie koniecznie. Inwestowanie w akcje jest opłacalne tylko wtedy kiedy ekonomia państwa rośnie. Jeżeli jest odwrotnie, firmy walczą aby zbyć swoje akcje za wszelką cenę. Jedne idą do góry ale większość tonie jak dziurawy statek. Wtedy większość inwestorów traci.

No dobra – ale zawsze są obligacje. Może nie zarobisz tak dużo ale Twoje oszczędności będą bezpieczne. Prawda?

Błąd!. Praktycznie wszystkie państwowe długi ( każde państwo ma mniejszy lub wiekszy dług) , długi firm , prywane pożyczki – zależą od wzrostu. Bez wzrostu – nie są oni wstanie spłacić długu. Jeżeli nie da się spłacić – dług tak naprawde jest bez wartościowy.

Czy masz Japońskie Obligacje w swoim portfelu inwestycyjnym? Powodzenia!

Co powiesz na to? Jeżeli chcesz mieć zdrowszych podatników to inwestujesz w służbe zdrowia żeby CI spłacali podatki dłużej, prawda?

Znowu błąd.  W ujeciu procentowym GDP, Chile wydaje 1/3 tego co wydaje USA na służbe zdrowia – dużo wiecej w przeliczeniu na dolara. Długość życia w USA to 77.6. Ile żyje przeciętny Chillijczyk ? 76.6 – jest różnica?

Coś w tym jest prawda? A co jeżeli wzielibyśmy grupe Amerykanów i dali im 100% darmową służbe zdrowia? Czy żyli by dłużej?

Zgadnijcie.. Rand Corporation porwało się na ten pomysł. Zgadnij co odkryli. Poza ludzmi naprawde biednymi, takimi którzy przedtem nie mieli doczynienia i szansy na opieke medyczną – NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO!. Badana grupa „zżerała” 25-30% wiecej z budżetu ale to nie sprawiło iż byli bardziej zdrowi. Ich stan zdrowia był taki sam.

Wiecej faktów podaje w swojej książce „ The Great Stagnation „ napisana przez Tyler Cowen.

Podaje on przykład z edukacji kiedy to USA wydawało w 1971 troche ponad 5,000$ na jednego studenta rocznie. Obecnie, wydają ponad 12,000$. Wiec czy czytelnictwo wzrosło? Wiecej studenci czytają? Czy również liczba studentów się podwoiła tak jak podwoiła się ilośc dolarów wydana na 1 studenta? Nie. Nic się nie zmieniło poza większymi wydatkami.

Podsumowywując wydajemy wiecej. Mamy to samo a cena złota nadal rośnie. Więc jednak może warto pochylić się i pomyśleć – wszystko się zmienia a złoto nadal jest punktem odniesienia. Złota era jeszcze jest przed nami…

Złoto nareszcie leci do dołu – nareszcie? Ponieważ będzie to ostatni moment do zakupienia się w złoto. Jak przystało złoto do dołu – rynki do góry – jak widać po funduszach oraz akcjach zielono na Warszawskiej giełdzie.

Przyczyną mogło być odczuwalne trzesienie ziemi w stanach zjednoczonych lub niskie wyniki sektora finansowego opublikowane niedawno.  Wg. Bankiera : „Inwestorzy liczą, że już w piątek na dorocznym sympozjum w Jackson Hole Ben Bernanke zapowie jakąś formę ilościowego poluzowania polityki pieniężnej.” –  USA juz szykuje sie do dodrukowania zielonej waluty wiec możemy być pewni iż dolarek bedzie nadal utrzymywał sie w swoim trendzie. Po raz kolejny szef banku centralnego upewnia nas w tym iż dolar idzie do dołu a złoto nadal bedzie robić górki. 1900$ za uncje to nie bedzie nowość.

Na chwile obecną złoto jest na poziomie 1780$/uncja I nadal spade. Zobaczymy gdzie sie zatrzyma – proponuje wtedy zaopatrzyć się w złotą walute. Może to byc ostatnia szansa na nabycie złota w tak atrakcyjnej cenie w tym wieku.

Złoto

Złoto po raz kolejny pokazuje na co je stać. Cena złota na poczatku miesiaca tego , spadła do 1480$ za uncje a na chwile obecną utrzymuje sie przy poziomie 1545$ – jak widać złoto skacze i szykuje sie do 1600$ do konca tego roku. Może juz czas aby zaopatrzyć sie w złotą monete albo sztabke? Pomyslcie..

W dziejszym komunikacie Soros Fund Management sprzedał 99% swojego złota.

Najbardziej interesujace jest to iż ten gracz zakomunikował iż pozbył sie całego złota fizycznego a z drugiej strony dokupił akcji w spółce inwestującej w złoto. Bardzo ciekawe.

Być może George Soros postanowił zamienić nic nie warte papierki I liczy na komputerze na prawdziwe złoto. Czyzby przewidywał iż złota zaczyna ubywać? Złoto kupują wszystkie potegi swiata , zaczyna go brakować w mennicach I najwieksze grube ryby kupują fizyczne złoto po to aby mięc je pod opieką w prywatnym skarbcu.

Sytuacja na rynku złota robi sie conajmniej bardzo ciekawa…

Ron Utt – przedstawiciel konserwatywnej fundacji Heritage wypowiedział się na temat złota przechowywanego w skarbcach USA. Zdaniem Rona USA powinno sprzedać złoto aby pokryć część długu publicznego.

Amerykańskie partie konserwatywne i liberalne od dłuższego czasu apelują do rządu aby poczynił kroki ku zmniejszeniu długu publicznego który de facto rośnie z dnia na dzień. A właśnie ze względu na bardzo wysoką cene złota rząd właśnie powinien zrobić to teraz aby zyskać jak najwięcej – jak myślicie co by się stało ze złotem jeżeli rząd tak wielkiej potęgi , posiadający tak dużo złota – cena złota poszybowałaby do dołu . Analitycy i gracze giełdowi poczuliby się zagrożeni poczynaniami USA i zapewne zrobili by to samo. Złota bańka pękła by w przeciągu tygodnia a cena złota spadła by do poziomu sprzed ‘ kryzysu’.

USA przechowywuje w swoim narodowym skarbcu ponad 147 milionów uncji złota o łącznej wartości 370 miliardów dolarów. Dużo prawda?

Jak wszyscy wiemy polskie banki i instytucje również wypuszczają na rynek polskie złote monety. Najbardziej popularne wśród kolekcjonerów sa monety złote tzw. Bielik Polski. Złote monety sa w nominałach 100zł oraz 200zł. Jeżeli jednak chcielibyście zakupić monety na większą kwotę tak jak powyżej 15 000 Euro – pamiętajcie aby zabrać ze sobą dowód osobisty. Monety sprzedawane sa w odzialach banku Az do wyczerpania aktualnego nakładu monet. Ilosc się ograniczona i zazwyczaj podawana parę tygodni wcześniej wraz z ceną monet.

Naszym zdaniem kupowanie każdych złotych monet jest dobre. Dlaczego? Ponieważ jak to zawsze bywa przyjdzie czas w którym złoto w każdej postaci będzie mialo wartość. Mennice przestana wybijać nowe znane monety i polski Jan Kowalski będzie musiał zadowolić się monetą wybitą przez nieznaną mennice pod nieznanym znakiem. Złoto się kończy i to nie jest fikcja. Jest to metal i w przeciwieństwie do dolarów ( które dodrukowywane sa na masową skale ) kiedyś się skończy. Następstwem będzie bardzo prawdopodobny skok pozostałych metali szlachetnych : srebra , palladium lub nawet miedzi czy ołowiu ( obecnie wykorzystywanych na większa skale w przemyśle niż złoto czy srebro ). Złote monety od zawsze są i bedą dobrą formą inwesotwania naszego kapitału.

Kliknijcie w galerie jeżeli chcecie obejrzeć więcej złotych monet dostępnych i wydawanych przez NBP.

Złom złota i srebra jest to chyba najbardziej ceniony złom na świecie.

Wg Wikipedii złom to :

Złom – w metalurgii nazwa przedmiotów metalowych, przeznaczonych do wykorzystania w procesie recyklingu poprzez ich ponowne przetopienie.”

Tak więc nasz złom ze złota lub srebra powędruje do huty gdzie zostanie przetopiony na złoto lub srebro które zostanie przetworzone dalej. Co kwalifikuje się jako złom złota lub srebra : odpowiedz jest  prosta – kawałki biżuterii , kolczyki bez pary , kawałki naszyjników lub bransoletek. Wszystko to co się zepsuło , ułamało lub po prostu jest tak zniszczone ( umyślnie lub nie umyślnie ) i czego chcemy się pozbyć. Tak jak na poniżej załączonym zdjeciu – pojedyncza obrączka lub stary kolczyk to także złom złota który ma duża wartość ! Nie zapominajmy o tym!

Gdzie można sprzedać złom złota lub srebra?

Zazwyczaj zwykły człowiek nie może oddać paru kolczyków lub starego wisiorka do huty , jubilerzy także nie chcą się bawić w takie małe sprawy. W erze ogólno dostępnego Internetu – polecamy internetowy skup złota i srebra który możecie znaleźć pod adresem :  skup-zlota.biz . Szybko , bezpiecznie i sprawnie – a do tego nie próbują okraść was tak jak osiedlowy lombard u pana Janka.

Fenomenem ostatnich lat jest inwestowanie w złoto, które osiągnęło niespotykane, wręcz bajeczne stopy zwrotu. Szczytowa cena wynosiła1445 dolarów za uncje co czyni złoto najlepszą możliwą lokatą ostatniego dziesięciolecia dającą zwrot na poziome 600%. W zasadzie ceny tego kruszcu zaczęły spektakularnie rosnąć w momencie kiedy krach na rynkach finansowych z 2007 roku rozhulał się na dobre. W cieniu pozostawało natomiast przez długi czas srebro lokacyjne będące o wiele atrakcyjniejsze od złota. Jego aktualna atrakcyjność jest spowodowana wzrostami cen złota, a wielu widzi powtórkę z historii notowań żółtego kruszcu na rynku srebra.

 

Kiedy złoto osiągnęło wysokie poziomy cenowe inwestycja w nie okazała się często trudna dla przeciętnego Kowalskiego. W końcu niecałe 5 tysięcy złotych za uncję na start to jednak kwota odstraszająca osoby rozpoczynające oszczędzanie. Tutaj wzrok inwestorów kieruje się na srebro lokacyjne nazywane też w dawnych czasach złotem dla ubogich. Czy aby na pewno ubogich? Wielu analityków twierdzi, że to właśnie  srebro lokacyjne będzie hitem najbliższych lat dającym olbrzymie stopy zwrotu.

 

Powodów ku temu jest kilka. Przede wszystkim inwestorzy ciągle szukają jak najbezpieczniejszych sposobów pomnażania kapitału, jednocześnie dających jak największe stopy zwrotu. W momencie kiedy ceny złota poszybowały już znacznie w górę, wzrok inwestorów kieruje się na srebro. Zainteresowanie nim zaczyna się robić coraz większe. Niektórzy pamiętają hossę na rynku srebra z lat 80tych po wkroczeniu wojsk rosyjskich do Afganistanu. Wtedy to jego cena podskoczyła w bardzo krótkim czasie do 50 dolarów za uncję. Jest to doskonałym dowodem na to jak wielkie zainteresowanie w krótkim czasie może zdobyć srebro lokacyjne. Wracając do kwestii 50 dolarów za uncję – eksperci z RPA, które jest mocarstwem na rynku kruszców szlachetnych, przewidują, że jeszcze w tym roku za srebro trzeba będzie zapłacić ponad 60 dolarów za uncję.

 

Inne prognozy mówią o tym, że Mennica USA, będąca największym w świecie firma dostarczającą srebro lokacyjne, może mieć problemy z obsługa klientów pod koniec roku z powodu braku surowca. Wydobycie nie jest tak proste jak w przypadku na przykład ropy naftowej gdzie z dnia na dzień można wydobyć więcej baryłek, przez co taki scenariusz wydaje się być możliwy do zrealizowania. Wyjątkowo duży popyt plus ograniczona podaż dają podstawy do bardzo solidnych wzrostów i z pewnością przed końcem tego roku będziemy świadkami bicia kolejnych rekordów cen na rynku srebra.

 

Śmiało można więc prognozować, że srebro lokacyjne podzieli los swojego bardziej popularnego brata. Interesującą sprawą jest VAT na polskie srebro. Wynosi on 23% mimo, że należymy do jednych z największych producentów na świecie za sprawą czołowej spółki naszej giełdy czyli KGHM. U naszych zachodnich sąsiadów VAT na srebro wynosi zaledwie 7% co sprawia, że decydując się na większe inwestycje w srebro lokacyjne, opłacalne byłyby zakupy za granicą na przykład przez sklep internetowy. Do tego ubezpieczona przesyłka i na starcie jesteśmy kilka procent do przodu. Niektórzy drobniejsi handlarze wpadli nawet na pomysł kupowania srebra w Niemczech a następnie sprzedawania go w Polsce. Bardzo łatwy i przyjemny zarobek rzędu nawet 10% za jedną transakcję jeżeli zdecydujemy się na srebro lokacyjne w ilości kilkudziesięciu uncji.

skup srebra lokacyjnego

 

Dlaczego akurat srebro, a nie tak popularne w ostatnich czasach złoto ma zając pierwsze miejsce, wśród najbardziej popularnych kruszców z grona metali szlachetnych? Składa się na to niezmiernie wiele czynników i mechanizmów rynkowych. Wielu analityków uważa, iż srebro lokacyjne powinno być 15 do 17 razy tańsze niż złoto. Obecna cena złota kształtuje się zaokrąglając mocno w dół na poziomie 1400 dolarów za uncję. Dzieląc tą kwotę przez liczbę 17 otrzymujemy wartość którą powinno mieć srebro w stosunku do złota. Daje to 80 dolarów za uncję. W dniu pisania tego artykułu kurs srebra wynosi dokładnie 42,64 dolara za uncję. Na podstawie tych wyliczeń, można śmiało wnioskować, że w niedługim czasie srebro lokacyjne może poszybować o 90% w górę. Można pomyśleć, że suche wyliczenia nie koniecznie muszą przełożyć się na kurs. Jednak fakty te to dopiero wierzchołek olbrzymiej góry argumentów przemawiających za inwestowaniem w ten kruszec.

 

Największą firmą w naszym kraju zajmującą się produkcją srebra jest KGHM. W jego hutach srebro w stanie ciekłym spływa do olbrzymich form tworząc 32 kilogramowe sztaby, które są później poddawane dalszej obróbce. Na przychody KGHM w 15% składają się zyski z produkcji srebra. Właśnie za ich sprawą firma ta dostaje coraz lepsze rekomendacje od analityków giełdowych którzy sugerują, że za sprawą nadchodzącej hossy która dotknie srebro lokacyjne zyski spółki zwiększą się znacząco.

 

Bardzo często zamiast zwykłych sztabek ze srebra produkuje się monety. Jest to atrakcyjna inwestycja ze względu na to, że zarabiamy nie tylko na wzroście wartości kruszcu, ale również na zwiększaniu się cen monet kolekcjonerskich będących znakomitą lokatą kapitału. Jeżeli jednak nie interesuje nas numizmatyka możemy kupić srebro lokacyjne za pośrednictwem firmy Bulion Valut. Oferuje ona kruszec kilkanaście procent taniej niż można go kupić u nas. Sposobem na tak niską cenę jest sprzedasz sztabek a następnie przechowanie ich w skarbcu firmy. Odpadają nam koszty przesyłki, która oczywiście musi być ubezpieczona. Co najważniejsze omijamy Polski VAT na srebro wynoszący aż 23%.

 

Srebro lokacyjne to nie tylko przedmiot inwestycji kapitałowych. Każdy pecet zawiera elementy do których produkcji niezbędne jest srebro, np styki klawiatury. Bez niego nie obejdzie się również żaden zakład tworzący katalizatory samochodowe czy kolektory słoneczne. A przecież jest coraz większa moda na ekologiczne źródła energii. W fazie projektów jest coraz więcej olbrzymich elektrowni słonecznych, które mają zostać umieszczone na pustyniach. W krajach rozwijających się rośnie natomiast sprzedaż samochodów. Coraz większy procent chińczyków stać na własny samochód co na pewno wpłynie na to jak  srebro będzie wyceniane przez rynek w najbliższym czasie.

 

Kolejną ciekawą sprawą są roczne obroty na rynku srebra które wynoszą zaledwie 15 miliardów dolarów. Jest to kwota 10-krotnie mniejsza niż wartość obrotów na rynku złota, a za sprawą tego srebro lokacyjne może być przedmiotem niezwykle łatwych manipulacji cenowych. Rosnące zapotrzebowanie ze strony przemysłu jak i inwestorów sprawia, że niektóre prognozy mówią nawet o tym że na koniec dekady zapotrzebowanie na kruszec przerośnie 3-krotnie możliwości produkcyjne, a historia nie zna przypadków kiedy to olbrzymia podaż, przy ograniczonym popycie nie zaowocowała by gwałtownym wzrostem cen. Przez długie 20 lat srebro lokacyjne pozostawało w cieniu przez banki sztucznie utrzymujące cenę srebra na niskim poziomie, chroniąc przy tym swoje inwestycje. Teraz sytuacja się zmieniła. Wielkimi krokami nadchodzą złote czasy dla srebra, i wspaniałe zyski dla osób które na czas zaopatrzą się w swoją sztabkę.

Roczne inwestycje w srebro i złoto sięgają obecnie kwoty 100 miliardów dolarów, a dzięki coraz większemu zainteresowaniu rynkiem metali szlachetnych, w przyszłym roku z pewnością kwota ta będzie jeszcze większa. Pięciu analityków pytanych przez uznaną na całym świecie agencję Bloomberga o przyszłość jaką czeka srebro lokacyjne jednogłośnie stwierdziło, że do końca roku srebro zdrożeje co najmniej o 20%. Decydujący będzie tutaj popyt na ten kruszec, który ma być według prognoz największy od 1990 roku. Klimat gospodarczy na świecie sprzyja zdecydowanym zakupom metali szlachetnych, a dewaluacja najważniejszych walut jeszcze bardziej wzmaga popyt na srebro lokacyjne, stające się hitem tego sezonu.

 

Bardzo ciekawe zdarzenia można zaobserwować na rynku hurtowych zakupów srebra. Wyróżnia się tam 4 ceny: tak zwane kup teraz, czyli srebro lokacyjne z dostawą na dzisiaj, oraz z dostawą za 1, 3 i 6 miesięcy. Biorąc pod uwagę wzrostowy trend na rynku, ceny z dostawą za 6 miesięcy powinny być wyższe niż z dostawą na teraz. Jednak jest inaczej, ponieważ już w tym momencie dostawcy nie posiadają fizycznie srebra, a żeby nie wypaść z rynku są w stanie zadowolić się mniejszymi kwotami za uncję, jeżeli zgodzimy się na dostawę za kilkadziesiąt dni.

 

Z kolei za wielką wodą w USA, główna firma sprzedająca srebro lokacyjne pod postacią monet – US Mint w ciągu zaledwie 45 dni 2011 roku sprzedała ponad 8,24 miliona uncji srebrnych monet co stanowi 24% całości sprzedaży za rok 2011. Wzrost popytu o całe 50% w bardzo krótkim okresie czasu pokazuje jednoznacznie, z jak wielkim zainteresowania mamy odczynienia.

 

Stany Zjednoczone lubią sprawiać prezenty osobom wkładającym oszczędności w srebro lokacyjne i nie mam tutaj na myśli dodrukowania dolarów. Inwazja na Libię ma postać wyłącznie nalotów i niszczenia celów naziemnych przy pomocy rakiet a przykładowy tomahawk zawiera aż 15 kg srebra. Rakiety trzeba będzie oczywiście wyprodukować, a wojna jak to zwykle bywa przeciągnie się, generując dodatkowy popyt. Również w telefonach komórkowych, których sprzedaż z roku na rok rośnie srebro ma swój udział, ponieważ do wyprodukowania tony telefonów potrzeba około 4kg srebra.

 

Niestety (albo raczej na szczęście) zasoby srebra są ograniczone, a eksperci przewidują, że do roku 2020 mogą ulec całkowitemu wyczerpaniu. Być może wtedy powróci koncepcja korzystania z rud srebronośnych aby zaspokoić apetyt na srebro lokacyjne, jednakże biorąc pod uwagę koszty wydobycia i produkcji, cena musiałaby wtedy wynosić powyżej 110 dolarów za uncję, co daje 150% zysku od obecnego poziomu. Nawet jeżeli osiągnięcie tego poziomu faktycznie zajęło by aż 9 lat i tak daje to zysk 3 razy większy niż na lokacie bankowej. Z kolei dewaluacja papierowego pieniądza jako środka płatniczego wydaje się na tyle nieunikniona, że w niektóre stany w USA zezwalają na używanie złota i srebra jako środka płatniczego. Sytuacja ta jest bezprecedensowa z historycznego punktu widzenia biorąc pod uwagę okres po 2 wojnie światowej. Ciężko nawet znaleźć argumenty, które mogłyby przemawiać w jakikolwiek sposób przeciwko inwestowaniu w srebro lokacyjne.

 

Scalając wszystkie te przesłanki, można pokusić się o tezę, że srebro lokacyjne dopiero rozpoczęło swój najlepszy czas, kiedy to inwestorzy będą je sobie nawzajem wyrywać z rąk, byleby tylko ulokować kapitał w sposób pozwalający ze spokojem patrzeć w przyszłość.